Ruszyła dziewiąta edycja Nakielskiej Ligi Siatkówki. Drukuj
odsłon: 412
Wpisany przez NTS   
poniedziałek, 04 listopada 2019 06:37

received 2113517952276693Zainaugurowany został kolejny, dziewiąty już sezon Nakielskiej Ligi Siatkówki. W niedzielę, 3 listopada w sali gimnastycznej ZSŻŚ rozegrano cztery spotkania w ramach pierwszej kolejki rozgrywek.

Mrocza – Trzecia Fala 0:2 (19:25, 16:25) Protokół

W porannym meczu zmierzyły się ze sobą zespoły Trzeciej Fali oraz Mroczy. Ci pierwsi to nowa, mocna drużyna, która aspiruje do walki o najwyższe cele. Mroczanie zaś od lat grają w tym samym składzie i wciąż czekają na sukcesy. Spotkanie zaczęło się po myśli faworytów, którzy szybko przejęli inicjatywę, jednak Mrocza konsekwentnie poprawiała swoją grę, wykorzystywała brak zgrania rywali i niwelowała straty. W połowie pierwszej partii na tablicy widniał wynik po 15. To był jednak ostatni kontakt punktowy obu zespołów. Na zagrywce po stronie Trzeciej Fali stanął wtedy Krzysztof Baran, popracował serwisem i zbudował przewagę, której nie można już było roztrwonić. Set zakończył się wynikiem 25:19. Drugi miał podobny przebieg- najpierw przewaga Fali, a potem mozolna pogoń Mroczy. I znów w okolicach 15. punktu coś zacięło się w szeregach „przyjezdnych". Ich proste błędy były bezwzględnie wykorzystywane przez przeciwników, którzy nieźle spisywali się w obronie i wyprowadzali skuteczne kontry, głównie dzięki parze skrzydłowych Gardyza- Kaluska. W końcówce mroczanie nie mieli nic do powiedzenia i przegrali wyraźnie, do 16. Najwięcej punktów na boisku zdobył Gardyza – 14, a u pokonanych nikt nie uzbierał ich więcej niż 4. Zwycięzcy potwierdzili wysokie aspiracje, a Mrocza to, że jest groźna dla każdego... ale tylko w pierwszej połowie setów.


Stara Gwardia NTS – Lupus Team Sicienko 2:0 (25:20, 25:17) Protokół

W dwóch ostatnich sezonach Stara Gwardia zajmowała trzecie miejsce w rozgrywkach, więc teraz ich apetyty z pewnością są większe, z kolei Lupus Team po nieudanym poprzednim sezonie chce się odbić od dna. Dziś „Wilki" wystąpiły jednak w nie najmocniejszym składzie, co mocno odbiło się na poziomie widowiska. W pierwszym secie psuły do pewnego momentu ogromną liczbę zagrywek, nie dając szansy rywalom na pomyłkę. Ci nie musieli się zbytnio wysilać, aby budować okazałą przewagę. Dopiero pod koniec partii gra zespołu z Sicienka uległa poprawie, co pozwoliło im podreperować nieco wynik, jednak na dogonienie przeciwnika nie starczyło czasu. Kolejną odsłonę lepiej zaczął Lupus Team, który po udanych atakach ze środka Damiana Szczęsnego prowadził 8:5. Później Gwardziści skoncentrowali się, zanotowali dwie kilkupunktowe serie, odskoczyli rywalom na bezpieczny dystans (20:13) i dociągnęli tę przewagę do końca, wygrywając do 17. Najskuteczniejszy wśród zwycięzców był Maciej Tomczyński- 9 punktów, a w szeregach „Wilków" Miłosz Miękczyński – 9.


NTS Juniorzy – Orzeł Osiek 1:2 (25:21, 22:25, 9:15) Protokół

W najciekawszym meczu tej kolejki mierzyli się ze sobą hegemoni ostatnich sezonów NTS Juniorzy oraz powracająca po roku nieobecności ekipa Orła Osiek. Mimo że ich skład zbytnio się nie zmienił, to umiejętności wszystkich graczy poszły w górę, o czym boleśnie przekonała się nakielska młodzież. Początek meczu nie zapowiadał niespodzianki, gra była wyrównana, ale cały czas to Juniorzy byli na niewielkim prowadzeniu. Równomierny rozkład ataku w połączeniu z dobrą organizacją gry przynosił pożądane efekty. Dość wspomnieć, że jedyny remis w tej odsłonie był przy stanie... 0:0. Wygrana Juniorów do 21 nie podlegała dyskusji. Dobrą passę podtrzymali na początku drugiej partii, kiedy to od stanu po 6 dzięki efektownym blokom Macieja Świtalskiego zdobyli kilka punktów z rzędu. Wydawało się, że jest już po meczu, ale Orzeł nie załamał się, walczył ofiarnie w defensywie i po każdej udanej akcji napędzał się głośnymi okrzykami. Ze stanu 15:19 wyszedł na 20:19 i świetnie rozegrał końcówkę. NTS nie wiedział, jak skutecznie odpowiedzieć i niespodziewanie uległ do 22. Aby wyłonić zwycięzcę, potrzebny był tie- break. Brylował w nim lider Osieka Krystian Królak, który zdobył aż 8 punktów, w tym dwa blokiem i jeden serwisem. W dużej mierze dzięki niemu Orzeł dominował na siatce, prowadząc od samego początku tej partii. W końcowej fazie nie przestraszył się wygranej i postawił kropkę nad „i", zwyciężając do 9. Mała sensacja stała się faktem- Osiek zaimponował taktyką i walecznością, a Juniorzy zaprezentował się przeciętnie- można zaryzykować stwierdzenie, że w takiej formie mogą mieć problemy z wygraniem z kilkoma innymi drużynami w tegorocznych rozgrywkach. Ich seria 17 zwycięstw z rzędu dobiegła końca- warto wspomnieć, że po raz ostatni, jeszcze jako NTS Kadeci, przegrali w styczniu 2018 roku z Olimpią. Mimo dzisiejszej klęski ich bilans ostatnich kilku sezonów nadal imponuje- 38:2! Wspomniany wyżej Królak zdecydowanie wygrał także w indywidualnym starciu liderów- uzbierał 17 oczek, a kapitan NTS-u Antoni Kwasigroch „ledwie" 12.


Pol-Ast Bydgoszcz – Atomowe Byki 1:2 (25:19, 19:25, 12:15) Protokół

W szeregach Atomowych Byków doszło do kilku przetasowań, wskutek czego nie wydają się aż tak mocni jak w poprzednim sezonie, w którym zdobyli wicemistrzostwo. Z kolei Pol-Ast ma stabilny skład, dołączył też do zespołów, które występują w estetycznych, spersonalizowanych strojach. Efekt nowości chyba dobrze na nich podziałał, bo z teoretycznie mocniejszym rywalem grali od początku punkt za punkt. Co więcej, im dłużej trwał mecz, tym bardziej zaznaczała się ich przewaga. Byki nie mogły znaleźć recepty na dobre ataki Tomasza Krzemińskiego; bydgoszczanie imponowali też w bloku- zdobyli pięć oczek w tym elemencie. Problemy Atomowych z odbiorem w końcówce partii były ich gwoździem do trumny- Pol-Ast triumfował w niej zaskakująco pewnie, do 19. Druga odsłona była wyrównana tylko na początku, później Byki uspokoiły swą grę i zaczęły przeważać. Drużyna z Bydgoszczy miała kłopoty w przyjęciu i trochę zbyt szybko przestała wierzyć w zwycięstwo. Jednak od stanu 12:23 coś drgnęło w ich grze, powalczyli w kilku akcjach, podgonili przeciwników i dali sobie nadzieję na tie- breaka. W nim prezentowali się już zupełnie inaczej, Paweł Krajewski zaliczył dwa bloki, popełniali mniej błędów, dzięki czemu prowadzili na zmianie stron 8:7, a potem 12:11. Wówczas na zagrywce u Byków pojawił się Jan Kwasigroch, który trzy razy zdobył bezpośrednio punkty z serwisu i zapewnił swej drużynie zwycięstwo 15:12. To również na nim opierała się gra w ataku Atomowych, do niego kierowana była lwia część wystaw, w wyniku czego uzbierał on aż 19 oczek; Krzemiński z Pol-Ast starał się dotrzymać mu kroku i zanotował ich 15.


MVP Kolejki: Jan Kwasigroch (Atomowe Byki)

Tabela po I kolejce.
Statystyki po I kolejce.

Za tydzień, w niedzielę 10 października, odbędzie się druga kolejka NLS. Oto kolejność meczów:

10:00 Lupus Team – NTS Juniorzy
11:00 Orzeł Osiek – Pol-Ast
12:00 Trzecia Fala – Atomowe Byki
13:00 Mrocza – Stara Gwardia NTS

Organizatorem rozgrywek NLS jest Zespół Obsługi Oświaty i Rekreacji w Nakle, Zespół Szkół Żeglugi Śródlądowej w Nakle nad Notecią oraz Nakielski Sport Sp. z o.o. w Nakle nad Notecią.

 

Sponsorzy





BS Nako

S.O.S.

sos

s2