NLS. Walka o szóstkę nabiera rumieńców. Drukuj
odsłon: 188
Wpisany przez TM   
wtorek, 18 grudnia 2018 20:06

nls banerW ramach szóstej kolejki Nakielskiej Ligi Siatkówki rozegrano pięć meczów. Jedno z nich odbyło się na parkiecie sali gimnastycznej ZS-P nr 3 przy ul. Mroteckiej, a pozostałe tradycyjnie w ZSŻŚ.

NTS Kadeci – NTS Juniorzy 0:2 (16:25, 17:25) Protokół

W piątek 14 grudnia rozegrano awansem jedno spotkanie. Zmierzyły się w nim młodzieżowe drużyny NTS-u. Kadeci nieźle rozpoczęli mecz, nie pozwalając Juniorom na zbudowanie większej przewagi. Dobra gra w defensywie pozwoliła im na utrzymywanie kontaktu do stanu 9:10. Później jednak uwidoczniła się przewaga starszych graczy, którzy mocną zagrywką odebrali argumenty rywalom i pewnie zwyciężyli seta do 16. Drugą partię otworzył trzema asami serwisowymi Borys Tacikowski. Momentalnie zrobiło się 5:0 dla Juniorów, a wtedy Kadeci poprosili o czas. Po nim zdołali poprawić swą grę, odrobić kilka punktów i doprowadzić do stanu 13:14. Niestety dla nich Antoni Kwasigroch zanotował wówczas serię trudnych zagrywek i wynik znów zaczął wyglądać niekorzystnie dla Kadetów. Juniorzy w pełni kontrolowali przebieg dalszej gry i wygrali tę odsłonę do 17. Pozostali niepokonani, a Kadeci muszą poszukać zwycięstw w następnych kolejkach. Najskuteczniejszy na parkiecie był Kwasigroch, który uzbierał 12 oczek.

Lupus Team Sicienko – Pol-Ast Bydgoszcz 2:1 (29:27, 23:25, 15:12) Protokół

Serię niedzielnych pojedynków rozpoczęło starcie ekip z dolnych rejonów tabeli. Zwycięstwo i jednym, i drugim pozwoliłoby na zachowanie realnych szans awansu do fazy play-off. Pierwsza partia była bardzo zacięta, choć dzięki dobrej grze blokiem to bydgoszczanie nieznacznie przeważali. Jednak Lupus Team zdołał dogonić rywali, a gra w końcówce toczyła się punkt za punkt. Wysoką skutecznością w ataku wyróżnili się w tym fragmencie grający po przeciwnych stronach siatki dwaj Arkadiusze- Kaluska i Szczepaniak. „Wilki" wydźwignęły się z tarapatów i nie bez trudu zwyciężyły 29:27. W kolejnym secie gracze z Sicienka zagrali znacznie lepiej, popełniali mniej błędów i wydawało się, że będą nie do powstrzymania. Prowadzili 19:14 i 23:20, ale wówczas zaczęli podejmować niewłaściwe decyzje i przegrali pięć punktów z rzędu, tracąc okazję do zainkasowania pełnej puli. W tie- breaku kluczowy był początek, w którym to podrażniony Lupus Team odskoczył przeciwnikom na sześć oczek. Pol-Ast próbował ambitnie gonić, ale zabrakło czasu i jego gracze musieli pogodzić się z porażką w stosunku 12:15. Mecz stał na niezłym poziomie, zawodnicy obu ekip ambitnie walczyli o każdą piłkę, dzięki czemu zawiązało się wiele długich akcji. Najwięcej punktów zdobył Paweł Gomulak z Pol-Ast- 13, w tym aż sześć blokiem oraz Kaluska- 12.

NTS Juniorzy – Pol-Ast Bydgoszcz 2:0 (25:6, 25:16) Protokół

Tego dnia zespół z Bydgoszczy rozegrał wyjątkowo jeszcze jedno spotkanie. Tym razem przeciwnikiem był bardziej wymagający zespół- NTS Juniorzy. Wydaje się, że Pol-Ast, podobnie jak kilka zespołów w poprzednich kolejkach, przegrał z tym rywalem już w szatni. Nie stawił żadnego oporu młodzieży, nie umiał odebrać prostych w gruncie rzeczy serwisów i poddał się bez walki. Niepokonani w tym sezonie Juniorzy ustanowili rekord tegorocznych rozgrywek, wygrywając pierwszego seta 25:6. W drugim, głównie przez wiele błędów rozluźnionych Juniorów, ugrał ich o dziesięć więcej. Jest to dziwne o tyle, że jeszcze kilkadziesiąt minut wcześniej bydgoszczanie prezentowali się co najmniej przyzwoicie. Natomiast NTS-owi pozostały jeszcze mecze w rundzie zasadniczej z SSS i Atomowymi Bykami. Te zespoły powinny stoczyć bardziej zaciętą walkę z hegemonami tego sezonu.

Stara Gwardia NTS – Olimpia 2:0 (25:20, 25:23) Protokół

W tym meczu zmierzyły się ze sobą ekipy o podobnym potencjale i trudno było wskazać faworyta tej konfrontacji. Warto zauważyć, że szeregi Olimpii po kilkuletniej przerwie zasilił Robert Powalisz. Nie pomógł jej jednak w odniesieniu zwycięstwa. W pierwszej odsłonie od początku do końca dominowali Gwardziści. Dzięki dobrej organizacji i skutecznej grze blok- obrona nie dopuścili rywali do głosu, w pełni kontrolując przebieg seta. Wygrali go pewnie, do 20. W drugiej partii rywale dokonali zmian w składzie, które odniosły efekt. Gra była dużo bardziej zacięta, a po kontrowersyjnej decyzji sędziego to Olimpia wyszła na prowadzenie 9:8. Później nikt nie zdołał zbudować przewagi do momentu, w którym na zagrywce po stronie Gwardii pojawił się Maciej Ryczek. Już wcześniej sprawiał przeciwnikom problemy (dwie trzypunktowe serie przy jego serwisie w tym secie), a przy stanie po 21 posłał dwa asy, które okazały się decydujące. Chwilę po tym jego zespół mógł cieszyć się z tego istotnego zwycięstwa. Jednocześnie wydaje się, że Olimpia nie jest tak mocna jak w poprzednich latach i trochę brakuje jej siły ognia w ataku. W potencjalnym ćwierćfinale czeka ją z całą pewnością trudne zadanie. Dziś w statystykach wyróżnił się u zwycięzców Waldemar Wnuk – 11 oczek, a u przegranych Mateusz Kiersznicki – 10.

Mrocza – Atomowe Byki 0:2 (15:25, 19:25) Protokół

W dotychczasowych pojedynkach obu tych drużyn padały najróżniejsze wyniki, więc ciężko było przewidzieć wynik tego dzisiejszego. Mroczanie poszukiwali pierwszych punktów w tym sezonie, ale nie zdołali zgromadzić wszystkich swych najlepszych graczy. Mimo to w początkowej fazie pierwszego seta prowadzili, wykorzystując słabą dyspozycję rywali. Potem Byki ustabilizowały swoją grę i dogoniły rywali. Przy stanie po 15 na zagrywkę powędrował Jan Kwasigroch i nie zszedł z niej już do końca partii. Mrocza miała ogromne problemy z przyjęciem i straciła aż dziesięć punktów z rzędu, przegrywając 15:25. Przebieg drugiej odsłony był nieco inny, mroczanie znów przeważali, ale tym razem po serii udanych zagrywek Radosława Kokoszewskiego prowadzili już 14:5. Pierwszy wygrany set w tym sezonie był na wyciągnięcie ręki. Atomowe krok po kroku niwelowały jednak przewagę, a Mrocza popełniała coraz więcej błędów. Gdy na tablicy pojawił się remis po 18, „przyjezdni" całkiem stracili wiarę w zwycięstwo i oddali końcówkę bez walki. Opisany fragment przegrali 5:20 i na odbicie się od dna tabeli muszą poczekać do przyszłego miesiąca. Nie da się ukryć, na razie rozczarowują, ale zostały im do rozegrania jeszcze mecze m.in. z Pol-Ast i Lupus Team, gdzie realnie mogą poszukać wygranej. Byki kontynuują zwycięską passę, a ostatnie dwa mecze fazy zasadniczej będą dla nich prestiżowe- zmierzą się bowiem z Olimpią i Juniorami. Będzie to z pewnością dobre przetarcie przed zbliżającymi się play-offami. U zwycięzców wyróżnił się Adrian Kufel, który uzbierał 9 oczek, a wśród mroczan Mateusz Musiał- 5.

MVP VI kolejki: Paweł Gomulak (Pol-Ast Bydgoszcz)

Tabela po VI kolejce.

Czołówki każdej klasyfikacji Statystyki

Najlepsi punktujący

1. Antoni Kwasigroch (NTS Juniorzy) 72 pkt/ 5,53 na set
2. Denys Marchenko (SSS Bydgoszcz) 66 pkt/ 6,60 na set
3. Jan Kwasigroch (Atomowe Byki) 60 pkt/ 4,29 na set

Najlepsi atakujący
1. Antoni Kwasigroch (NTS Juniorzy) 49 pkt/ 3,77 na set
2. Dawid Chmara (Stara Gwardia NTS) 46 pkt/ 3,29 na set
3. Denys Marchenko (SSS Bydgoszcz) 43 pkt/ 4,30 na set

Najlepsi serwujący
1. Denys Marchenko (SSS Bydgoszcz) 18 pkt/ 1,80 na set
2. Antoni Kwasigroch (NTS Juniorzy) 16 pkt/ 1,23 na set
3. Jakub Majewski (NTS Juniorzy) 10 pkt/ 0,77 na set

Najlepsi blokujący
1. Jan Kwasigroch (Atomowe Byki) 15 pkt/ 1,07 na set
2. Adrian Kufel (Atomowe Byki) 13 pkt/ 0,93 na set
3. Paweł Gomulak (Pol-Ast) 11 pkt/ 0,92 na set

Najwięcej błędów w polu zagrywki
1. Mikołaj Gardyza (NTS Juniorzy) 15 błędów/ 1,15 na set
2. Mateusz Musiał (Mrocza) 12 błędów/ 1.20 na set
3. Jakub Majewski (NTS Juniorzy) 11 błędów/ 0,85 na set

Teraz nastąpi przerwa świąteczno-noworoczna. Kolejna kolejka zostanie rozegrana 6 stycznia. Rozpiskę podamy nieco później.

Korzystając z okazji pragnę podziękować wszystkim zawodnikom, kierownikom oraz obsłudze ligi za wspólny rok współpracy i życzę wszystkim Wesołych Świąt Bożego Narodzenia oraz samych sukcesów w nowym roku.

Koordynator ligi – Tomasz Marach

 

Organizatorem rozgrywek jest Zespół Obsługi Oświaty i Rekreacji w Nakle nad Notecią.

 

Sponsorzy





BS Nako

S.O.S.

sos

s2